PKP jednak nie poszło po rozum do głowy i jak zwykle podstawiło mikroskopijny pociąg. O dziwo, w tym roku wszyscy się zmieścili, choć nie było luźno. Niezmiennie najlepszym żartem pozostało „Przepraszam, muszę do toalety”. No ale to część festiwalowego klimatu, podobnie jak kolejki do pryszniców oraz pełno ludzi i samochodów na drodze dojazdowej – nie wyobrażam sobie Audioriver bez tego. Zazwyczaj konduktorzy odpuszczali sobie przebijanie się przez tłum i wszyscy jechali za darmo. Tym razem było inaczej i pracownik kolei przebił się przez cały pociąg, sprzedając każdemu bilet. W tym kontekście czuję się pominięty, gdyż mnie pan konduktor nawet nie zagadnął i po prostu poszedł dalej. #audioriver #pkp #pociąg #train #płock #kutno

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *