Wszystko jest dokładnie tak, jak zaplanowałem. Tę najbardziej znaną i ponoć najważniejszą książkę Murakamiego – „Kronikę ptaka nakręcacza” – postanowiłem przeczytać na samym końcu, dopiero wtedy, gdy poznam już wszystkie inne jego książki. I mało tego, chciałem czytać ją właśnie nad morzem, bo wyjazd nad morze i okolice tego wyjazdu kojarzą mi się z wciąganiem grubych tomów (w 2012 roku była to trylogia „Fifty Shades of Grey”, a w 2013 trylogia „1Q84” Murakamiego). Jak postanowiłem 1,5 roku temu, tak zrobiłem – właśnie zaczynam czytać. Lubię taką konsekwencję we wdrażaniu dalekosiężnych planów, nawet jeśli – a może szczególnie jeśli – dotyczą takich na pozór drobnych spraw. #murakami #harukimurakami #kronikaptakanakręcacza #thewindupbirdchronicle #hel #półwysephelski #kuźnica

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *